Książka: „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” – Nick Vujicic.

Rozwój osobisty, książki, wykłady, warsztaty… wszystko to jest bardzo dobrym sposobem, na zainspirowanie się, na podjęcie wyzwania zmiany swojego życia. Jest to również dobry sposób, na rozpoczęcie zmiany myślenia, które nas ograniczenia. Mimo to, nic nie działa lepiej, niż przykład. Żywa osoba, z krwi i kości, która pokonuje ograniczenia, które dla nas są szarą codziennością.

Przyznam się szczerze, że nie wyobrażam sobie żyć bez rąk, czy nóg. Dają one wolność oraz niezależność, o której niestety my – ludzie, zapominamy. Poznanie osoby Nicka powoduje, że na chwile człowiek zatrzymuje się w pędzie, w mechanicznych czynnościach dnia codziennego, i zaczyna dziękować za ten dar, którym są koniczyny. Zaparzenie sobie herbaty, w takim kontekście jest jedną, z najpiękniejszych czynności w życiu.

Pomimo tego, iż Nick Vujicic nie posiada rąk i nóg, żyje momentami bardziej aktywnie, niżeli sprawna osoba. Nurkuje, jeździ na deskorolce, jeździ po świecie i żyje jak chce. Niemniej w jego postaci, to nie te czynności są najbardziej zaskakujące. Tym, co mnie urzekło w książce, w przesłaniu Nicka, to fakt, że traktuje on swoją niepełnosprawność, jako dar od Boga, jako szansę. Ilu z nas to potrafi?

Gdy się urodził, jego rodzice byli bliscy załamania (no a którzy, by nie byli…). Mimo to, postanowili obdarzyć go miłością, być przy nim zawsze i pomagać. Jednak jak czuje się osoba, która musi prosić cały czas o pomoc? Żyje jej się z tym źle, czuje się zależna oraz zaczyna walczyć o każdy ułamek niezależności. Taką postawą wykazywał się Nick. Zaprowadziła ona go do tego, że coraz większą ilość czynności, wykonywał samodzielnie.

Namiastki niezależności dodały pewności siebie, wychowanie w wierze, pomogło zmienić patrzenie na swoje ograniczenia… i to była jego droga, do ludzkich serc. Nagle brak rąk i nóg zdały się być błogosławieństwem, ponieważ dzięki nim, Nick mógł zostać mówcą, jeździć po świecie i wlewać w ludzi nadzieję. Jego brak rąk i nóg powoduje, że ludzie mu wierzą bardziej, niżeli sprawnej osobie. Jest bardziej autentyczny, ponieważ zaczyna z dużo niższego poziomu, niż my.

Każda osoba, która przechodzi jakiś kryzys, która nie potrafi się zmotywować, powinna sięgnąć po historie Nicka. Tu nie chodzi o to, że ktoś na świecie ma gorzej, niż Ty. Tutaj chodzi o postawę, o to, by zobaczyć jak to jest, chcieć wstawać rano, pomimo czegoś, co innych, by już dawno zabiło. Nie pozwólmy, by nas zabijało coś, co obiektywnie jest drobnostką. Dodatkowa zachętą, do przeczytania książki, jest recepta na nasze nieszczęścia. Nick ją podaję i jest to najlepsza rzecz, jaką można zrobić podczas, gdy przeżywamy ciężkie chwile. Ale by ja odnaleźć, zapraszam do lektury! 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s