Matura oczami studenta.

Matura, czymże jest matura? Kawałkiem papieru, egzaminem, stresem i zadowoleniem rodziców, gdy już ją zdacie. No waszym może też. W końcu to matura! Potwierdzenie waszej wiedzy, tego, że nie jesteście idiotami. Ba, matura niejednokrotnie jest przepustką do lepszego życia. Życia studenta.

matura210a-default

Czy aby na pewno? Niestety nie. Matura to jeden wielki mit. Wiedzą o tym nawet sami maturzyści. Niestety dopiero po niej, owe mity sobie uświadamiają. Widzą, że cały stres był praktycznie niepotrzebny, że nauczyciele wyolbrzymiali przez trzy/cztery lata, cały ten egzamin. Ostatecznie matura trudna nie jest. Wie każdy kto ją zdał. A ten, co nie zdał, nie nauczył się jej po prostu rozwiązywać. Ja teraz opowiem wam, o kilku aspektach matury, z perspektywy studenta.

  1. Matura to bzdura. Bzdurą nie jest sesja.

    Ogrom nauki na studiach porównywalny do matury. Tylko, że trzy lata zamykasz w jednym semestrze. Oczywiście zależy to od studiów, od kierunku, wykładowców. Tak samo od nauczycieli, szkoły etc. Jednakże po trzech latach na uczelni, powiem jedno: sprawdziany, kartkówki, a nawet matura… to nic w porównaniu z sesją.

  2. Zdałeś maturę – nie jesteś idiotą.

    O byciu idiotą nie decyduje matura. Matura teoretycznie sprawdza poziom Twojej wiedzy. Ale prawda jest inna… matura wbrew pozorom nie sprawdza poziomu wiedzy, lecz poziom sprytu. Dowód? Zdanie matury z polskiego, bez znajomości lektur, zdanie matematyki bez bycia geniuszem. Tak naprawdę, wszystkie odpowiedzi, są w tych zadaniach, które komisja układa.

  3. Matura z języka obcego.

    Nie jest straszna… lecz jak się nie nauczyłeś angielskiego/niemieckiego/łaciny, czy innego niepierwotnego języka, nie zdasz. Prawda absolutna. I zamiast matury z matematyki, bój się matury ustnej z języka obcego. To boli.

  4. Matura dała mi studia.

    Dała. Taki to papierek, który zadecydował o tym, co robiłam, przez ostatnie trzy lata życia. Piękne, acz trudne trzy lata. Jak już zdacie te egzaminy, na minimum 30%, kierujcie się ku murom uczelni. Nie pożałujecie. Ale przed październikiem…

  5. Wakacje maturzysty.

    Praktycznie pięć miesięcy wolnego. Żyć nie umierać. Tak, to prawda. To wasze ostatnie, tak piękne i beztroskie wakacje. Studia jednak dają poczucie dorosłości, niestety. Za tym idzie chęć zarobienia, oszczędzania. Zabawa oczywiście jest, tylko miesza się z odpowiedzialnością bardzo często. A szkoda… Aż zazdroszczę wam tych wakacji.

Oto taki krótki, napisany w przypływie, spis przemyśleń o maturze. A czy Wy macie jakieś swoje?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s