Teatr: „Di, Viv i Rose” – Teatr Capitol.

Są płyty, koncerty, książki, czasem filmy… A teraz czas na teatr! Pierwsza recenzja spektaklu … „bo czasem trzeba się odchamić”, jak mówią niektórzy. Oto więc przedstawiam Wam opowieść o przyjaźni i relacjach damsko-damskich. W role przyjaciółek wcieliły się: Daria Widawska, Małgorzata Lipmann i Joanna Brodzik.

Di, Viv i Rose

„Di, Viv i Rose” jest historią trzech przyjaciółek, które poznają się w akademiku, na studiach. Postanawiają razem zamieszkać, pomimo tego, że każda z nich jest inna. Di – dziewczyna wysportowana, zdeklarowana lesbijka, która ukrywa ten fakt przed swoją matką. Viv – studentka socjologii, z nosem w książkach. Rose – słodka, lekko cukierkowata fanka seksu, dobrze gotująca. Pomimo skrajności charakterów, bohaterki zaprzyjaźniają się i zżywają bardzo mocno.

Spektakl jest podzielony na dwa akty. Pierwsza część jest komediowa, druga tragiczna, lecz w niepełnym wymiarze. Połączenie tych skrajności może być plusem dla sztuki, niestety w wypadku spektaklu, w reżyserii Macieja Kowalewskiego, wyszło to blado. „Di, Viv i Rose” nie jest ambitną sztuką. To opowieść lekka, a jedynie momentami skłania się ku wyższym myślom. Pokazanie ich w sposób tragiczny, ma na celu wydobycie ze spektaklu uniwersalnych wartości: przyjaźń, lojalność. Jednakże jeśli historia lekka, opowiadana w sposób komediowy przez całe pierwsze półtorej godziny, zmienia się nagle, w drugim akcie w tragedię, to można się zgubić.

Humor i lekkość, którą aktorki i fabuła zbudowały w pierwszej części odchodzi. Po spektaklu, zamiast z wesołą, acz głęboką refleksją o przyjaźni, widz wychodzi smutny i zamyślony. Jeśli to był zamysł reżyserski, to został osiągnięty.

Sam spektakl, w całości nie jest zły. Ma swoje mocne strony, którymi są aktorki. Łączy je przyjaźń nie tylko na scenie, lecz i w życiu prywatnym. To widać, ponieważ aktorki są swobodne w spektaklu, szczególnie Daria Widawska. Jako aktorka serialowa, kojarzona ze swoimi rolami z telewizji, potrafi spowodować, iż oglądając ją na deskach teatralnych, zapomina się o pani prawnik z „Prawa Agaty” i innych rolach. Jest rewelacyjna zarówno w serialach, jak i na deskach teatru.

Niestety gorzej w tej kategorii wychodzi Joanna Brodzik. Nie wiem czy to kwestia źle obsadzonej aktorki, czy małego wachlarza umiejętności. Patrząc na nią w spektaklu, dalej widzę Magdę Miłowicz z „Magdy M.”, Małgosię z „Domu nad rozlewiskiem”. Takie role do niej i jej sposobu poruszania się, mówienia, pasują. Rola zdeklarowanej, chłopskiej lesbijki mniej. Jest w tym zbyt kobieca i niewiarygodna.

Największym zaskoczeniem tego spektaklu jest Małgorzata Lipmann. Gra Viv w spektaklu, gdzie jest typową intelektualistką, której udaje się zrobić karierę zawodową w Nowym Jorku. Niestety, w pewnym momencie swego życia, zaczyna odczuwać samotność, czego wynikiem jest alkoholizm. Lipmann jest najbardziej wiarygodną aktorką w tym spektaklu. Jej gestykulacja, głos, mimika… wszystko wydaje się być prawdziwe, realne. Wierzy się jej postaci, a nawet współczuje.

Poza dobrą grą aktorską, docenić trzeba też dobrze dobraną muzykę, scenografię i kostiumy. Nie są to elementy najwyższych lotów, jednakże wypadają one dobrze i współgrają ze sobą. Jedyną wadą tego spektaklu jest pomieszanie gatunków, zrobienie tego w sposób przemyślany, lecz bez przemyślenia konsekwencji odbioru. Mimo to polecam ten spektakl osobą, których gust teatralny nie jest wybredny. „Di, Viv i Rose” to dobra alternatywa na niezobowiązujący wieczór, bez konieczności wchodzenia na wyżyny intelektu. Wszystko jest kwestią tego, jakie oczekiwania ma sam widz. Osoba chcąca znaleźć tam głęboki wyraz artystyczny, niestety nie znajdzie go.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s